Dziś zakończyły się finały VII sezonu Intel Extreme Masters.
O nagrody pieniężne walczyło około setki graczy. Na scenie League of Legends i
Starcraft 2 dominowali Koreańczycy. Polacy, także mogli świętować sukces – w rozgrywkach
World of Tanks wygrała polska dużyna Lemming Train.
W LoL i SC2 mamy nowych mistrzów – tytułu nie obronili ani
Rosjanie z Gambit Gaming, ani też MC (gracz ten nawet nie wyszedł z grupy).
Jak wyglądały rozgrywki w poszczególne gry? Otóż w League of
Legends mogliśmy zobaczyć trzy koreańskie teamy, siedem europejskich i jeden
brazylijski. Z grupy A, z pięcioma zwycięstwami i na pierwszym miejscu, bezpośrednio
do półfinału awansowało Gambit Gaming. Drugie miejsce w grupie zajęło
koreańskie CJ Entus Blaze, a na trzecim niespodziewanie uplasowali się gracze Millenium
(z Polakiem w składzie – Creatonem). Na fazie grupowej rozgrywki zakończyły
drużyny: Incredible Miracle (Korea), Fnatic (Europa) oraz paiN Gaming
(Brazylia).
Rozgrywki „polskiej” grupy B także przyniosły wiele
niespodzianek. Z pierwszego miejsca do półfinału awansowało SK Telecom T1.
Drugie zajęli Koreańczycy z CJ Entus Frost. Obie te drużyny poniosły tylko
jedną porażkę. O trzecie miejsce rywalizowały pozostałe zespoły. Awansować nie
udało się obu drużynom grającym w LCS (Evil Geniuses oraz SK Gaming), a także
polskiemu Meet Your Makers. Miejsce w ćwierćfinale wywalczyło polskie Anexis eSports.
Zaskakujące jest to, że z obu grup do fazy Playoff nie zakwalifikowały się
teamy grające co tydzień w League of Legends Championship Series (poza GG).
Faza playoff należała do Koreańczyków. Najpierw CJ Frost
pokonało Millenium, potem CJ Blaze wyeliminowało Anexis (oba mecze zakończyły
się wynikiem 2:0). W półfinałach wygrani z ćwierćfinałów poradzili sobie z GG
oraz SKT T1. Finał był zatem spotkaniem drużyn zrzeszonych w jednej
organizacji. Mecz zakończył się zwycięstwem CJ Entus Blaze (3:1). Gracze tej
drużyny zainkasowali sumę 50 tys. dolarów.
Rozgrywki SC2 od początku były zdominowane przez Koreańczyków.
Z każdej grupy wyszło po dwóch graczy tej narodowości (pierwsze miejsca w
grupach były zawsze zajmowane przez Koreańczyków, którzy w ten sposób
bezpośrednio awansowali do ćwierćfinałów). Niespodziewanie z grupy wyszli obaj
Polacy (Nerchio i MaNa), którzy spotkali się w 1/8 finału w bratobójczej walce.
Ostatecznie wygrał MaNa, którego jednak w ćwierćfinale pokonał Mvp. Ostatecznie
pierwsze cztery miejsca należały do Koreańczyków. Za zwycięstwo YoDa otrzymał
30 tys. dolarów.
W rozgrywkach World of Tanks nie mieliśmy możliwości zobaczyć
graczy koreańskich (może WoT jeszcze nie dotarł do dalekiej Azji, albo po
prostu nagrody są jeszcze z małe). W każdym razie dwa miejsca na podium zajęli
Polacy. Zwyciężyła nasza drużyna - Lemming Train wygrywając 5 tysięcy Euro,
drugie zajęli Finowie ze Spale, a ostatnie miejsce na podium przypadło Polakom z
1SBP Zawisza. Poza podium znalazło się słowackie Kazna Kru. Pula nagród w
rozgrywkach WoT wynosiła 10 tys. euro.
Rozgrywki w ramach VII finałów IEM przyniosły wiele emocji.
Pokazały też, że w dwóch najważniejszych grach esportowych dominują gracze z
Korei i proplayerzy z innych stron świata mają sporo do nadrobienia. Czekamy
niecierpliwie na kolejny sezon IEM, w którym czekają nas na pewno nie mniejsze
emocje niż w tym dziś zakończonym.
Rozgrywki IEM to jednak nie tylko gry:
Rozgrywki IEM to jednak nie tylko gry:
GGWP

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz